Wypełnij ankietę. Pomóż nam ułożyć tę historię

„Weź się w garść”! Kiedy słyszysz to od kogoś bliskiego, w głębi duszy wiesz, że on chce dobrze. Że chce ciebie zmobilizować, pomóc, że mu zależy. Widzi, że nikniesz, więc próbuje cię ratować jedynym narzędziem, jakie ma pod ręką. Ale kiedy jesteś w kryzysie, to jedno zdanie staje się kolejnym gwoździem do trumny. 

Dlaczego? Bo brutalnie przypomina ci o tym, co już doskonale wiesz: bardzo chcesz, ale jesteś całkowicie utkany z niemocy. Jesteś w bagnie, które wciąga, a twoje własne ciało odmawia posłuszeństwa.

Wtedy wszystko jest nie-takie

Życie przestaje cieszyć tak jak wcześniej. Bliskość z tymi, na których najbardziej ci zależy, staje się fizycznie niemożliwa do udźwignięcia. Pojawia się drażliwość, a świat zaczynasz obserwować jak zza szyby. Wszystko przepływa przez palce. Rzeczy, które dotąd były cenne i drogie – relacje, miłość, zawodowy sukces, a nawet zwykła radość ze świeżo zjedzonej drożdżówki – nagle tracą smak i kolor.

Wycofanie nabiera tempa. Cofasz się krok po kroku, ale właściwie nie wiesz gdzie. I jak to się stało, że znalazłaś się w tym miejscu? Jesteś jak w potrzasku. Jakby ktoś bezpowrotnie zamknął drzwi do świata, który jeszcze niedawno działał całkiem dobrze. To był świat, za którym potwornie tęsknisz, ale teraz sam zaczynasz już wątpić, czy on w ogóle istniał naprawdę…

Wokół tego stanu narosło mnóstwo mitów. Ale w tym całym krajobrazie jest ktoś jeszcze.

Świat za szybą

Osoba chorująca to jedno. Ale ten, kto stoi obok – partner, rodzic, rodzeństwo, przyjaciel, współpracownik – to druga, nierozerwalna część tej układanki. Kryzys psychiczny nie dotyka człowieka w próżni. On infekuje cały system naczyń połączonych. Osoba towarzysząca staje się częścią tej historii, często bez żadnego przygotowania, rzucona na głęboką wodę z własnym lękiem, bezradnością i tym nieszczęsnym, bezsilnym „weź się w garść”.

Właśnie dlatego razem piszemy książkę. Chcemy złożyć te porozrzucane elementy układanki w całość, ale nie z perspektywy suchych definicji psychologicznych, medycznych. Chcemy pokazać kryzys z różnych, żywych perspektyw. Z punktu widzenia tych, którzy zmagają się z niemocą za szybą, i tych, którzy desperacko próbują tę szybę rozbić z drugiej strony.

Pomóż nam ułożyć tę historię

Żeby ta książka była prawdziwa i niosła realną pomoc, potrzebujemy Twojego głosu. Pracujemy nad materiałem, ale też zbieramy opinie w ankiecie, która pozwoli nam dotknąć sedna sprawy z każdej możliwej strony.

Niezależnie od tego, w której roli dzisiaj jesteś – czy sam walczysz z bagnem, czy bezsilnie patrzysz na bliską osobę, czy próbujesz to wszystko pogodzić z pracą w biurze – podziel się z nami swoim doświadczeniem. Ankieta jest całkowicie anonimowa.

👉 TUTAJ LINK DO ANKIETY

Pomóż nam ułożyć tę historię tak, by nikt nie musiał już słyszeć, że ma się po prostu „wziąć w garść”.

Aldona i Marcin Dybuk