Za statystykami z lat 2017-2025 kryją się nie tylko liczby, ale także opowieść o społeczeństwie coraz bardziej zmęczonym, napiętym i pozbawionym bezpiecznych punktów oparcia. Wzrost liczby zamachów samob#1czych, silny kryzys młodych i utrzymujące się wysokie ryzyko śmierci wśród mężczyzn pokazują, że zdrowie psychiczne Polaków stało się jednym z najważniejszych wyzwań społecznych ostatnich lat.
Co roku, w pierwszym kwartale Komenda Główna Policji w Warszawie publikuje dane zamachów samob#1czych w Polsce. Są to liczby, które pokazują jak rok do roku zmieniają się statystyki. Obecnie w jednym dokumencie mamy informacje z lat 2017-2025.
W tych danych z Policji są statystyki pokazujące:
- ile było zdarzeń
- kogo dotyczyły
- w jakim wieku były osoby
- w jakiej były sytuacji rodzinnej, edukacyjnej i zawodowej
- w jakim były stanie zdrowia i świadomości
- czy miały kontakt z instytucjami
- gdzie doszło do zdarzenia
- w jaki sposób zostało popełnione
- jaki był wskazany powód
- oraz to wszystko osobno dla:
- zamachów samob#1czych ogółem
- zamachów zakończonych zgonem
To dziewięć lat, które pozwalają wyciągać różne wnioski. Nie czujemy się ekspertami w prowadzeniu pogłębionych analiz. Kondycji psychicznej przyglądamy się jako psychoterapeutka i dziennikarz od kilku lat. Wrzuciliśmy statystyki policji do AI. Efekt prezentujemy poniżej. Niewątpliwie są one obarczone błędem, ale nawet ten obraz nie napawa optymizmem. Polskie społeczeństwo nie jest dziś w dobrej kondycji psychicznej i relacyjnej.
Widać w nim:
- wzrost przeciążenia emocjonalnego,
- silny kryzys młodzieży,
- utrzymujące się bardzo wysokie ryzyko śmierci u mężczyzn,
- osłabienie więzi,
- dużą rolę samotności,
- duże znaczenie problemów psychicznych i relacyjnych,
- oraz system wsparcia, który częściowo działa, ale nadal zbyt często nie zatrzymuje człowieka w porę.
Najkrócej można to ująć tak: Polska wygląda dziś jak społeczeństwo zmęczone, napięte, słabiej osadzone w relacjach i wyraźnie przeciążone psychicznie. A najbardziej niepokojące jest to, że ten kryzys bardzo mocno dotyka już nie tylko dorosłych, ale też młodych ludzi.

Co pokazuje całość danych
W 2017 roku odnotowano w Polsce 11 139 zamachów samob#1czych ogółem. W 2025 roku było ich 14 935. To wzrost o około 34%. W tym samym czasie liczba zamachów zakończonych zgonem spadła z 5 276 do 4 776, czyli o około 9,5%. To zestawienie jest bardzo ważne, bo pokazuje dwie rzeczy jednocześnie:
- więcej osób wchodzi w bardzo głęboki kryzys
- ale mniejszy odsetek tych zdarzeń kończy się śmiercią
W 2017 roku zgony stanowiły około 47,4% wszystkich zdarzeń. W 2025 roku około 32,0%.
To można rozumieć tak, że:
- kryzys psychiczny i emocjonalny w społeczeństwie się nasila,
- częściej dochodzi do prób,
- część osób jest ratowana,
- możliwe też, że dziś lepiej rejestruje się zdarzenia, które dawniej nie zawsze trafiały do statystyk.
Najważniejszy ogólny wniosek jest taki: problem nie maleje, tylko zmienia kształt. Mamy mniej zgonów niż można by się spodziewać przy tak dużym wzroście ogólnej liczby zdarzeń, ale to nie oznacza poprawy kondycji społeczeństwa. To oznacza raczej, że więcej ludzi dociera do granicy wytrzymałości psychicznej.
Kobiety i mężczyźni – dwa różne obrazy tego samego kryzysu
W danych ogółem mężczyźni wciąż stanowią większość, ale ich udział wyraźnie maleje.
- 2017: mężczyźni – 76,4%, kobiety – 23,5%
- 2025: mężczyźni – 62,8%, kobiety – 37,2%
To bardzo ważna zmiana. Oznacza, że kryzys psychiczny coraz mocniej dotyczy także kobiet i dziewcząt. Jednocześnie w danych o zgonach sytuacja wygląda inaczej:
- 2017: mężczyźni – 85,7% zgonów
- 2025: mężczyźni – 83,2% zgonów
Czyli:
- kobiet i dziewcząt jest coraz więcej w statystyce prób i zamachów samob#1czych
- ale mężczyźni nadal znacznie częściej umierają
To pokazuje, że w Polsce mamy dwa równoległe problemy:
Pierwszy: silnie rosnący kryzys psychiczny wśród kobiet i młodych dziewcząt.
Drugi: bardzo wysoka śmiertelność kryzysu u mężczyzn.
W praktyce oznacza to, że nie wystarczy mówić ogólnie o zdrowiu psychicznym. Trzeba oddzielnie rozumieć:
- kryzys chłopców i młodych mężczyzn,
- kryzys dziewcząt i młodych kobiet,
- kryzys mężczyzn w średnim wieku.
Wiek – najważniejsza zmiana w całym obrazie społecznym
To jeden z najmocniejszych sygnałów w całych danych.
Zamachy samob#1cze ogółem – rok 2025
Największe grupy to:
- 13-18 lat – 1998 przypadków
- 19-24 lata – 1780
- 35-39 lat – 1621
- 40-44 lata – 1551
- 30-34 lata – 1453
W 2017 roku najmocniejsze były przede wszystkim grupy 25-34 lata. W 2025 roku na pierwsze miejsce wysuwa się już grupa 13-18 lat. To ogromna zmiana. W latach 2017-2025 liczba zdarzeń w grupie 13-18 lat wzrosła z 702 do 1998. To wzrost o 1296 przypadków. Udział tej grupy w całej strukturze wzrósł z około 6,3% do 13,4%. To oznacza, że kryzys bardzo mocno przesunął się w stronę młodzieży.
Zgony – rok 2025
Jeśli patrzymy tylko na zgony, obraz jest inny. Największe grupy to:
- 40-44 lata – 540
- 35-39 lat – 525
- 45-49 lat – 476
- 50-54 lata – 417
- 30-34 lata – 407
Czyli:
- najwięcej prób i zachowań kryzysowych coraz częściej dotyczy młodych
- najwyższe ryzyko śmierci nadal bardzo mocno dotyczy dorosłych w średnim wieku
To bardzo ważny społeczny wniosek. Polska nie ma jednego kryzysu. Ma co najmniej dwa:
Kryzys młodych
Widoczny w gwałtownym wzroście liczby zdarzeń u nastolatków i młodych dorosłych.
Kryzys dorosłych w średnim wieku
Widoczny w wysokim poziomie zgonów u osób 35-54 lata.
To można odczytywać jako sygnał, że:
- młodzi ludzie coraz częściej nie wytrzymują napięcia emocjonalnego,
- dorośli w średnim wieku częściej wchodzą w kryzys cięższy, bardziej śmiertelny, mniej odwracalny.
Stan cywilny – samotność, relacje i brak zakorzenienia
W danych ogółem w 2025 roku:
- kawaler/panna – 7142, czyli 47,8%
- żonaty/zamężna – 3773, czyli 25,3%
- rozwiedziony(a) – 917
- duża jest też kategoria brak danych/nieustalony
W 2017 roku udział osób stanu wolnego wynosił około 38,7%, więc wzrost jest bardzo wyraźny. To nie oznacza, że bycie singlem samo w sobie jest przyczyną. Ale oznacza, że wśród osób w kryzysie bardzo silnie obecne są:
- brak stałej relacji,
- samotność,
- brak codziennego wsparcia emocjonalnego,
- słabsze osadzenie w bliskich więziach.
W danych o zgonach w 2025 roku rozkład jest bardziej wyrównany:
- żonaty/zamężna – 34,3%
- kawaler/panna – 34,1%
- rozwiedziony(a) – 8,9%
- wdowiec/wdowa – 6,1%
To pokazuje, że sama formalna relacja nie daje automatycznej ochrony. Można być w związku i nadal przeżywać skrajny kryzys. Z drugiej strony, wysoki udział osób stanu wolnego w danych ogółem sugeruje, że samotność i brak trwałych więzi są dziś ważnym tłem kryzysu społecznego.
Praca, nauka i utrzymanie – napięcie ekonomiczne i kryzys młodych
Informacja o pracy i nauce – ogółem, 2025
Największe kategorie:
- brak danych / nie ustalono – 6834
- bezrobotny – 2532
- praca stała – 2134
- uczeń – 1933
- praca dorywcza – 847
Najbardziej uderzające są tu dwie grupy:
- bezrobotni
- uczniowie
Wzrost udziału uczniów jest bardzo mocny. W 2017 roku uczniowie stanowili około 6,2% całej grupy, a w 2025 roku już około 12,9%. To jest jeden z najmocniejszych argumentów za tym, że szkoła, dojrzewanie, presja rówieśnicza, presja ocen, przeciążenie emocjonalne i problemy relacyjne młodych stały się jednym z głównych pól kryzysu społecznego w Polsce.
Informacja o pracy i nauce – zgony, 2025
Największe grupy:
- praca stała – 731
- bezrobotny – 715
- praca dorywcza – 323
- uczeń – 162
To pokazuje, że w zgonach bardzo silnie obecni są zarówno:
- ludzie pracujący,
- jak i bezrobotni.
Czyli sam fakt posiadania pracy nie chroni. To ważny społeczny sygnał. Problem nie dotyczy wyłącznie marginesu. Dotyczy także osób pracujących i wysokofunkcjonujących.
Źródło utrzymania – ogółem, 2025
Największe grupy:
- brak danych / nieustalony – 6209
- praca – 3094
- na utrzymaniu innej osoby – 2742
- nie ma stałego źródła utrzymania – 1292
- emerytura – 1038
Tutaj bardzo ważna jest kategoria:
- na utrzymaniu innej osoby
To może obejmować młodzież, osoby zależne finansowo, osoby bez samodzielności ekonomicznej. W połączeniu z dużą liczbą uczniów pokazuje to wyraźnie, że kryzys obejmuje nie tylko ludzi pracujących, ale też tych, którzy są zależni od innych i słabiej kontrolują własne życie.
Źródło utrzymania – zgony, 2025
Największe grupy:
- praca – 1128
- emerytura – 632
- nie ma stałego źródła utrzymania – 381
- na utrzymaniu innej osoby – 348
Tu pojawia się kolejny ważny sygnał: wśród zgonów silnie widoczni są także emeryci. To wskazuje, że problem nie kończy się na młodości i średnim wieku. Kryzys obejmuje także starszych, którzy mogą doświadczać samotności, choroby, słabnięcia więzi i poczucia utraty sensu.
Powody – co najczęściej stoi za kryzysem
Ogółem, 2025
Najczęściej wskazywane powody to:
- nieustalony – 5441
- choroba psychiczna / zaburzenia psychiczne – 4512
- zawód miłosny – 1592
- nieporozumienia rodzinne / przemoc w rodzinie – 1189
- inny niewymieniony – 947
- problemy w szkole lub pracy – 348
- śmierć bliskiej osoby – 320
- złe warunki ekonomiczne / długi – 306
Najmocniejszy trend z całego okresu to wzrost kategorii: choroba psychiczna / zaburzenia psychiczne. W 2017 roku było to około 20,2%, a w 2025 roku około 30,2% wszystkich zdarzeń. To oznacza, że zdrowie psychiczne stało się centralnym obszarem problemu. Możliwe są dwa odczytania:
- faktycznie rośnie skala zaburzeń i kryzysów psychicznych,
- albo system częściej i trafniej je rozpoznaje.
Najpewniej prawdziwe są obie rzeczy naraz. Bardzo ważne są też:
- zawód miłosny
- nieporozumienia rodzinne / przemoc
- problemy w szkole lub pracy
To pokazuje, że w Polsce kryzys psychiczny bardzo często rodzi się w świecie relacji i codziennego obciążenia życiem.
Zgony, 2025
Najczęściej wpisano:
- nieustalony – 2737
- choroba psychiczna / zaburzenia psychiczne – 1070
- zawód miłosny – 211
- inny niewymieniony – 181
- nieporozumienia rodzinne / przemoc w rodzinie – 160
- choroba fizyczna – 152
- pogorszenie lub nagła utrata zdrowia – 130
Tutaj trzeba uważać: udział kategorii nieustalony jest bardzo wysoki, ponad 57%. To oznacza, że przy zgonach system często nie potrafi jednoznacznie ustalić przyczyny. Dlatego nie wolno upraszczać wniosków. Mimo tego widać wyraźnie, że ważne pozostają trzy duże obszary:
- zdrowie psychiczne,
- problemy relacyjne,
- pogorszenie zdrowia fizycznego.
Alkohol, leki i stan świadomości
Ogółem, 2025
Największe kategorie:
- brak danych / nieustalony – 5923
- pod wpływem alkoholu – 4469
- trzeźwy(a) – 2574
- pod wpływem leków – 2300
Alkohol jest tu ważnym czynnikiem. Około 29,9% wszystkich zdarzeń dotyczy osób pod wpływem alkoholu. To pokazuje, że alkohol nadal jest w Polsce bardzo silnie związany z zachowaniami samob#1czymi. Może działać jako:
- rozhamowanie,
- wzmocnienie impulsu,
- pogłębienie depresji,
- sposób „znieczulenia” przed działaniem.
Jednocześnie wysoka liczba kategorii pod wpływem leków wskazuje, że część osób była już w leczeniu albo miała kontakt z farmakoterapią. To ważny sygnał dla systemu zdrowia psychicznego.
Zgony, 2025
Największe ustalone kategorie to:
- pod wpływem alkoholu – 370
- trzeźwy(a) – 275
- pod wpływem leków – 76
Tu jednak trzeba zaznaczyć, że nie wszystkie kategorie są równie dobrze opisane jak w danych ogółem. Mimo to alkohol pozostaje bardzo ważnym elementem ryzyka.
Kontakt z instytucjami – gdzie system działa, a gdzie nie działa
Ogółem, 2025
Największe kategorie:
- brak możliwości ustalenia – 11 821
- kontakt z placówką leczniczą – 2567
- kontakt z Policją – 412
- kontakt z inną instytucją – 171
Zgony, 2025
Największe kategorie:
- brak możliwości ustalenia – 4002
- kontakt z placówką leczniczą – 647
- kontakt z Policją – 101
Tu widać dwie rzeczy.
Po pierwsze
Ogromna liczba kategorii „brak możliwości ustalenia” pokazuje, że system nadal ma wielkie luki w wiedzy o człowieku przed kryzysem. Często nie wiemy, gdzie był, z kim rozmawiał, z jakiej pomocy korzystał, czy próbował szukać wsparcia.
Po drugie
Bardzo wyraźnie widać, że część osób miała wcześniej kontakt z placówką leczniczą. To znaczy, że problem nie polega wyłącznie na tym, że ludzie nie szukają pomocy. Część z nich już była w systemie, ale mimo to nie udało się przerwać drogi do kryzysu.
To może prowadzić do bardzo mocnego wniosku: w Polsce problemem nie jest tylko dostęp do pomocy, ale także skuteczność, ciągłość i jakość pomocy.
Miejsce zdarzenia – kryzys dzieje się przede wszystkim w domu
Ogółem, 2025
Najczęstsze miejsca:
- mieszkanie/dom – 9431, czyli 63,1%
- inne – 1037
- droga/ulica/chodnik – 958
- park, las – 937
- garaż/piwnica/strych – 854
Zgony, 2025
Najczęstsze miejsca:
- mieszkanie/dom – 2088, czyli 43,7%
- garaż/piwnica/strych – 608
- park, las – 556
- zabudowania gospodarcze – 486
To bardzo ważne społecznie. Kryzys najczęściej nie dzieje się w miejscach publicznych, lecz:
- w domu,
- w przestrzeni prywatnej,
- w miejscach zamkniętych,
- z dala od szybkiej reakcji innych osób.
To może świadczyć o:
- samotnym przeżywaniu cierpienia,
- słabej widoczności kryzysu dla otoczenia,
- braku codziennej obecności innych ludzi,
- zamykaniu się osób w kryzysie we własnym świecie.
Dom powinien być miejscem bezpieczeństwa. Tymczasem z tych danych wynika, że bardzo często staje się miejscem skrajnego załamania.
Sposób popełnienia – różnica między próbą a zgonem
Ogółem, 2025
Najczęstsze sposoby:
- powieszenie się – 5008
- zażycie innych leków – 2342
- zażycie środków nasennych / leków psychotropowych – 2285
- samookaleczenie powierzchowne – 2134
- rzucenie się z wysokości – 945
Zgony, 2025
Najczęstsze sposoby:
- powieszenie się – 3558, czyli 74,5%
- rzucenie się z wysokości – 350
- rzucenie się pod pojazd w ruchu – 196
- zastrzelenie się / użycie broni palnej – 111
Tu różnica jest wyraźna. W danych ogółem widać sporo sposobów, które nie muszą zakończyć się śmiercią. W zgonach dominuje jedna metoda. To oznacza, że:
- próby mają różny ciężar,
- ale w przypadkach śmiertelnych dominuje sposób bardzo trudny do odwrócenia,
- a więc część zgonów dotyczy działań o bardzo wysokiej skuteczności.
To ważne przy projektowaniu profilaktyki. Nie wystarczy mówić o ogólnym wsparciu. Trzeba też rozumieć, że część kryzysów przechodzi bardzo szybko od myśli do czynu.
Dzień tygodnia – kryzys nie jest tylko „weekendowy”
W 2025 roku w danych ogółem najwięcej zdarzeń było:
- poniedziałek – 2299
- wtorek – 2233
- niedziela – 2180
W danych o zgonach podobnie:
- poniedziałek – 748
- wtorek – 733
- środa – 707
To ciekawy sygnał. Kryzys nie koncentruje się wyłącznie wokół weekendu. Wysokie wartości na początku tygodnia mogą sugerować:
- silny lęk przed obowiązkami,
- trudność wejścia w rytm szkoły i pracy,
- poczucie przeciążenia,
- załamanie po samotnym weekendzie lub po napięciach domowych.
To nie jest najważniejsza oś tych danych, ale warto to zauważyć.
Co te dane mówią o kondycji polskiego społeczeństwa
1. Polska jest społeczeństwem przeciążonym psychicznie
Wzrost liczby zamachów samob#1czych ogółem pokazuje, że coraz więcej osób dochodzi do granicy wytrzymałości. To nie wygląda na chwilowe wahnięcie. To wygląda na trwały, wieloletni problem.
2. Najbardziej alarmujący jest kryzys młodych
Gigantyczny wzrost w grupie 13-18 lat to sygnał alarmowy dla rodziców, szkół, samorządów i państwa. Jeśli nastolatki coraz częściej mają ciężki kryzys, to znaczy, że coś nie działa w otoczeniu społecznym, emocjonalnym i wychowawczym.
3. Mężczyźni nadal są grupą najwyższego ryzyka śmierci
Choć rośnie udział kobiet w danych ogółem, to zgon nadal najczęściej dotyczy mężczyzn. To może oznaczać:
- większą samotność emocjonalną,
- mniejszą gotowość do proszenia o pomoc,
- późniejsze zgłaszanie kryzysu,
- wybieranie bardziej śmiertelnych sposobów działania.
4. Samotność i osłabienie więzi są jednym z kluczowych problemów
Duży udział osób stanu wolnego, wysoki udział zdarzeń w domu, silna obecność zawodów miłosnych i konfliktów rodzinnych pokazują, że polskie społeczeństwo ma dziś poważny problem z relacjami, bliskością i poczuciem oparcia w drugim człowieku.
5. Kryzys psychiczny nie dotyczy tylko „wykluczonych”
W danych są:
- osoby pracujące,
- uczniowie,
- bezrobotni,
- emeryci,
- osoby pozostające na utrzymaniu innych.
To oznacza, że kryzys psychiczny nie jest problemem jednej grupy. Jest rozlany przez całe społeczeństwo.
6. Szkoła i młodość stały się obszarem wysokiego ryzyka
Wzrost liczby uczniów w tych danych jest jednym z najbardziej niepokojących sygnałów. To oznacza, że działania profilaktyczne trzeba przenosić nie tylko do gabinetów specjalistów, ale także do szkół, rodzin i codziennych relacji z młodymi ludźmi.
7. System pomocy nie nadąża
Część osób miała kontakt z placówkami leczniczymi, a mimo to dochodziło do bardzo ciężkiego kryzysu. Z drugiej strony ogromne braki danych pokazują, że system często nadal nie widzi człowieka wystarczająco wcześnie.
8. Zdrowie psychiczne jest dziś jednym z głównych tematów społecznych w Polsce
Nie jako modny temat, ale jako realne pole zagrożenia życia. Te dane pokazują bardzo jasno, że problem zdrowia psychicznego nie jest poboczny. Jest centralny.

Już po takiej analizie można powiedzieć, że jako społeczeństwo jesteśmy w czarnej dziurze. Ale fakty są takie, że żyjemy w trudnych czasach – świat narzuca kulturę pośpiechu i szybkiego sukcesu. Więcej, więcej i jeszcze raz więcej nam nie służy. Zbyt dużo bodźców, brak odpoczynku, zbyt wysoki poziom stresu, a co za tym idzie kortyzolu. Można wymieniać długo.
Dlatego tak ważne, jest aby zadbać o siebie samego.
– Kiedy dziennikarze pytają mnie dlaczego napisałem książkę „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą. Poradnik ratujący życie”, odpowiadam, bo nie chcę, aby mężczyźni rozbijali się na murze z napisem depresja – mówi Marcin Dybuk.
Tylko, że ten problem dotyczy nie tylko facetów, ale jak pokazują statystyki, całego społeczeństwa. Książka może być (a nawet jest) pierwszym krokiem, ku lepszemu życiu. Podobnie jak terapia.
Aldona Dybuk
Marcin Dybuk

