Młodzi mężczyźni w kryzysie. Dane pokazują, że „Chłopaki nie płaczą” to mit, który zabija

Najświeższe dane Narodowego Testu Zdrowia Psychicznego 2025 pokazują coś, co od lat powtarzam: młodzi mężczyźni toną w ciszy, a my udajemy, że wszystko jest w normie. To właśnie w takim momencie na rynku pojawia się moja książka „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą. Poradnik ratujący życie”. Szkoda tylko, że te dane nie pozostawiają złudzeń – jesteśmy w coraz gorszym miejscu.

Dobry moment na książkę, z bardzo złych powodów

Trudno nie mieć wrażenia, że moja książka „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą. Poradnik ratujący życie” pojawiła się na rynku w dobrym momencie. Nie mam jednak z tego powodu satysfakcji, bo dane Narodowego Testu Zdrowia Psychicznego 2025 nie napawają optymizmem. Wręcz przeciwnie. Nie boję się napisać, że jesteśmy w coraz czarniejszej d#%ie. Niestety.

Więcej na temat książki w tekście poniżej

Młodzi mężczyźni wchodzą w dorosłość z największym obciążeniem psychicznym. To nie jest „miękkość”, tylko konsekwencja życia w świecie presji, porównań i braku wsparcia. To jeden z najmocniejszych wniosków z raportu.

Pokolenie 18–24 – największy kryzys psychiczny w Polsce

45% osób w wieku 18–24 lat uważa, że ich zdrowie psychiczne jest złe lub bardzo złe.
To najgorszy wynik ze wszystkich grup, a przecież to pokolenie, które odpowiada za naszą przyszłość.

Ale idźmy dalej: do obniżonego nastroju przyznaje się 40% Polaków, a aż 65% z nich to osoby w wieku 18–24.

Co drugi młody dorosły ma regularnie obniżony nastrój. To nie jest kryzys jednostek – to kryzys pokolenia.

Jeden na pięciu Polaków uważa, że jego zdrowie psychiczne się pogarsza. Co drugi – 46% – faluje: raz jest lepiej, raz gorzej.

Niestety, na świecie sytuacja nie wygląda inaczej

Dlaczego tak jest? Brakuje edukacji emocjonalnej

Podczas panelu dyskusyjnego „Gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy? (w kontekście równości)” w trakcie wydarzenia „Równość na Pomorzu – co już osiągnęliśmy i dokąd zmierzamy”, zapytał mnie Krzysztof Jędrzejewski z Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów:

– Co możemy zrobić, żeby było lepiej?

Odpowiedziałem:
Edukować, edukować i jeszcze raz edukować.
I to w każdym wymiarze – równości, zdrowia psychicznego, relacji.

I nie myliłem się. Kolejne dane potwierdzają, że młodzi dorośli są najsłabiej przygotowani do dbania o zdrowie psychiczne. Tylko 18% osób w wieku 18–24 uważa, że ma dobrą wiedzę, jak zadbać o swoją psychikę. Dla porównania – 44% seniorów.

Młodzi idą w dorosłość bez narzędzi, bez języka i bez instrukcji obsługi własnych emocji.

Wejście smoka? Nie. Rzeczywistość jest trudniejsza

I tutaj, teoretycznie, powinienem wkroczyć ja na białym koniu z książką „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą. Poradnik ratujący życie”. Tak wyglądałoby to w bajce. Rzeczywistość jest inna – wielu z nas, mężczyzn, nie chce nic zmieniać, boi się emocji i tego, co się za nimi kryje.

Od premiery książki wielokrotnie słyszałem pytanie:

– Dlaczego napisałeś tę książkę?

Odpowiadam więc jasno:

  1. Aby chłopaki nie skakali z okien. To najprostsza i szczersza odpowiedź.
  2. Bo gdybym sam kiedyś przeczytał taką książkę, może nie roztrzaskałbym się na murze z napisem „depresja”.
  3. Chcę, aby mężczyźni poznali siebie, nauczyli się rozpoznawać emocje i korzystać z nich.
    Emocje są jak GPS. A kto z nas lubi wyjeżdżać w nieznane bez GPS-u? No właśnie.
  4. Wierzę, że po lekturze wielu z nas zrozumie, że nie musi cierpieć, a w dużej mierze od nas samych zależy, jak będzie wyglądało nasze życie. Nie od losu, partnerki czy pracodawcy.

Czego to nie zmieni?
Faktu, że życie jest trudne. Ale może być świadome, a nie „na haju”.

Mężczyźni twierdzą, że mają się dobrze? To tylko deklaracje

Jeszcze jedna ciekawostka z raportu (i zachęcam, aby zajrzeć do niego samemu): znajdziesz go TUTAJ

Mężczyźni oceniają swój dobrostan najwyżej.
Indeks Dobrostanu Psychicznego:

  • Mężczyźni: 49,3
  • Kobiety: 47,4

Moja uwaga, oparta na rozmowach z mężczyznami, jest taka:

Mężczyźni deklarują lepszą kondycję, ale rzadziej proszą o pomoc.
Częściej wypierają problemy.
Częściej decydują się na autodestrukcję.
Milczą – a potem robią drastyczne rzeczy.

A przecież nie musi tak być.

Chłopaki płaczą. Chłopaki z okien nie skaczą

Na rewersie książki jest druga okładka. Wystarczyło przenieść jedno słowo: NIE.
Niewiele, a robi ogromną różnicę.

Chłopaki płaczą.
Chłopaki z okien nie skaczą.

Dlatego NIE czekaj, aż dojdziesz do ściany.
Już dziś poproś o pomoc.
Może warto zacząć od rozmowy z kolegą, koleżanką, kimś bliskim – najlepiej bez przysłowiowego piwka.
Może warto pójść do eksperta, który po wysłuchaniu powie, czy potrzebujesz leków, terapii, a może czegoś innego.

Taka wiedza kosztuje niewiele.
Ale może zmienić wszystko.

Marcin Dybuk