Depresja zostawia ślad. Ale można żyć pełną piersią

Rodzina, relacje i uważność na emocje – to dziś moje filary – mówi Łukasz Bejm, gdański radny. W szczerej rozmowie opowiada, jak wychodził z depresji, co było najtrudniejsze i jakie wnioski chce przekazać innym mężczyznom.

– Łukasz, jak się dzisiaj czujesz?
Trafiliśmy na świetny dzień na nagranie. Wracam po udanym weekendzie na Mazurach, spędzonym z rodziną i przyjaciółmi. Startowałem w zawodach triathlonowych, stanąłem na podium, a do tego moje dwie ulubione drużyny piłkarskie wygrały swoje mecze. Czuję się fantastycznie.

– Dziś jesteś uśmiechnięty, pełen energii, ale nie zawsze tak było. Poznaliśmy się, kiedy obaj mierzyliśmy się z depresją. Jak to się stało, że młody, aktywny mężczyzna zachorował?
Słowem-kluczem jest właśnie „aktywny”. Moje życie było bardzo intensywne, wręcz nadaktywne. Nakładałem na siebie ogromną presję – w pracy i w życiu osobistym. Zawsze chciałem dawać z siebie 100%, a nawet więcej. Po kilku latach takiego życia po prostu się wykończyłem.

Premiera rozmowy z Łukaszem 8 października, o godzinie 18:01. Zapraszamy

– Jak zorientowałeś się, że potrzebujesz pomocy?
Objawy narastały od dawna – trudności ze wstawaniem z łóżka, rozdrażnienie, utrata radości z rzeczy, które wcześniej sprawiały przyjemność. Przez rok odwlekałem wizytę u specjalisty, choć żona mnie do tego namawiała. Momentem przełomowym były myśli samobójcze. To mnie przeraziło i zmusiło do pójścia do psychiatry i psychologa.

– Dlaczego tak długo zwlekałeś?
To była tylko i wyłącznie moja głowa. Tłumaczyłem sobie: „teraz nie czas, pandemia, dziecko, projekty w pracy”. Wymówek było mnóstwo, ale żadna nie była ważniejsza niż zdrowie. Dziś wiem, że powinienem posłuchać żony od razu.

– Co byś powiedział osobom, które mają w rodzinie kogoś z depresją? Jak rozmawiać, żeby nie odepchnąć?
Trzeba się uzbroić w cierpliwość. Osoba w depresji nie jest sobą. Bliscy często reagują złością, bo się boją, a ich strach przeradza się w irytację. To naturalne. Ale naprawdę warto próbować mówić spokojnie, cierpliwie i powtarzać, że pomoc jest potrzebna. W moim przypadku dopiero terapia szokowa – myśli samobójcze – sprawiła, że poszedłem po pomoc.

– Uprawiałeś sport. Wydawałoby się, że to pomaga, a jednak u ciebie nie wystarczyło.
Sport był wentylem bezpieczeństwa, ale też ucieczką. Na chwilę odciągał myśli, lecz problem wracał, gdy spadało tętno. Z czasem stał się uzależnieniem – brak treningu powodował jeszcze większą frustrację. To była droga donikąd.

– Jak wyglądało twoje wychodzenie z depresji?
To proces. Leczenie farmakologiczne i psychoterapia sprawiły, że świat stopniowo jaśniał. Pierwszy dzień, gdy poczułem, że obowiązki nie są ciężarem, tylko sprawiają radość – pamiętam do dziś. To był sygnał, że leczenie działa. Ale droga trwa nadal.

– Czego nauczyła cię psychoterapia?
Przede wszystkim rozpoznawania emocji. Dowiedziałem się, że istnieje pięć podstawowych emocji – wcześniej w ogóle o tym nie myślałem. Teraz staram się być uważny: zatrzymać się i sprawdzić, co właśnie czuję. To ogromna zmiana.

– A jak dziś wygląda twoja relacja ze sportem?
Jest świadomy. Nie robię treningu na siłę, słucham ciała i umysłu. Jeśli czuję, że lepiej spędzić wieczór z żoną niż wyjść pobiegać – wybieram rodzinę. Sport stał się pasją i źródłem radości, a nie terapią czy obsesją.

– Czy depresja zostawiła w tobie ślad?
Tak. Dziś, gdy nie mam ochoty na coś, co zwykle lubię, od razu pojawia się pytanie: „czy to powrót depresji?”. Obawa, że choroba wróci, chyba zostanie ze mną na zawsze. Ale nauczyłem się z tym żyć.

– Co pomaga ci utrzymywać dobrą kondycję psychiczną?
Rodzina i świadomość, że jestem lepszym mężem i ojcem niż kiedyś. Dbam o higienę snu – staram się spać około 8 godzin. Jem regularnie, choć nie mam restrykcyjnej diety. I staram się kolekcjonować dobre relacje – z ludźmi, którzy mnie wspierają.

– Łukasz, co powiedziałbyś osobom, które dziś czują, że coś jest nie tak, ale nie mają odwagi sięgnąć po pomoc?
Panowie – i panie – dbajcie o siebie. Bycie mężczyzną nie polega na byciu zimnym, twardym i nie do złamania. Prawdziwa siła to ciepło, opiekuńczość i troska – o rodzinę, ale też o samego siebie. Bez nas, mężczyzn obecnych i zdrowych, nasze rodziny nie będą miały oparcia. Nie bójcie się prosić o pomoc. To nie wstyd, to odwaga.

Rozmawiali Aldona i Marcin Dybuk

10 sposobów dbania o kondycję psychiczną po depresji

1. Regularny sen

Sen to fundament. 7–9 godzin dziennie, w podobnych porach. Brak snu bardzo szybko osłabia psychikę.

2. Aktywność fizyczna – ale z głową

Ruch pomaga regulować emocje i obniża stres. Ważne, by nie traktować sportu jako „ucieczki”, ale jako przyjemność i sposób dbania o ciało.

3. Stały kontakt z lekarzem i terapeutą

Nawet po ustąpieniu objawów warto utrzymywać konsultacje. To daje poczucie bezpieczeństwa i pozwala szybko reagować, gdy pojawią się pierwsze sygnały pogorszenia.

4. Świadomość emocji

Rozpoznawanie i nazywanie emocji – złość, smutek, lęk, radość, wstyd – pozwala szybciej zauważyć, co się z nami dzieje.

5. Relacje i bliscy

Nie izoluj się. Czas z rodziną i przyjaciółmi to najlepszy „bufor bezpieczeństwa”. Rozmowa, obecność, zwykłe bycie razem – to naprawdę leczy.

6. Dbanie o ciało

Zdrowa dieta, nawodnienie, badania kontrolne – fizyczne zdrowie i psychiczne są ze sobą mocno powiązane.

7. Równowaga między pracą a odpoczynkiem

Perfekcjonizm i nadaktywność to częste pułapki. Warto świadomie planować czas na regenerację, nie tylko na obowiązki.

8. Uważność (mindfulness)

Chwila zatrzymania – spacer, medytacja, proste ćwiczenia oddechowe. Pomagają wyciszyć myśli i obniżyć napięcie.

9. Małe przyjemności na co dzień

Kawa na balkonie, dobra książka, film z bliską osobą. To drobne rzeczy, które budują poczucie sensu i radości z życia.

10. Odwaga proszenia o pomoc

Najważniejsze – nie czekać, aż znów „będzie bardzo źle”. Jeśli czujesz, że coś się pogarsza, od razu sięgnij po wsparcie. To nie słabość, tylko dojrzałość.

Tekst i videopodcast powstał w ramach Gdańskiego Miesiąca Zdrowia Psychicznego, ze środków Miasta Gdańska.

Możesz też posłuchać wcześniejszej rozmowy z Łukaszem w podcaście „Podróż do męskości”

Wcześniejsze publikacje i video podcasty z cyklu #depresja_bez_tabu: