Depresja a życie s_eksualne i bliskość – pytania i odpowiedzi

Depresja to choroba, która dotyka nie tylko osoby na nią cierpiące, ale także jej bliskich. Jednym z obszarów, w których szczególnie mocno daje o sobie znać, jest s_eksualność i intymność w związku. Jak wygląda to w praktyce? Oto pytania, które zadaliśmy podczas nagrania podcastu Podróż do męskości i odpowiedzi specjalistki Aleksandry Piaseckiej, psycholożki, seksuolożki i terapeutki par.

W jaki sposób depresja wpływa na życie seksualne i poczucie bliskości w parze?

Najczęściej potrzeby seksualne u osób w depresji mocno się zmniejszają – czasem znikają całkowicie. Ciało nie reaguje tak jak dawniej, brakuje energii, spłycają się emocje, a partnerzy mimowolnie odsuwają się od siebie. Chorujący unika bliskości, by nie „rozbudzać nadziei” u partnera, a partner zdrowy również dystansuje się – bojąc się wywołać presję lub dodatkowe cierpienie. W efekcie oboje znajdują się w próżni: razem, ale osobno.

Czy to prawda, że wszyscy chorujący na depresję tracą ochotę na seks?

To mit. Choć najczęściej libido spada, zdarza się też odwrotnie – niektórzy mają wręcz nadmierną potrzebę seksu, traktując go jako sposób poprawy nastroju. Rzadziej mówi się o tym, że takie zachowania mogą być sygnałem kompensacji – ucieczki od lęku czy smutku.

Posłuchaj całej rozmowy z ekspertką na You Tube lub w Spotify. Czytaj dalek pod zamieszczonymi videopodcastami

Jak różnią się reakcje kobiet i mężczyzn?

  • Kobiety częściej doświadczają awersji seksualnej, czyli niechęci do współżycia. Towarzyszy temu często zaburzony obraz własnego ciała – zamiast czułości pojawia się wstyd i chęć ukrycia się. Mogą wystąpić bolesne dolegliwości, np. dyspareunia (ból podczas stosunku) czy waginizm (skurcz mięśni uniemożliwiający penetrację).
  • Mężczyźni częściej zmagają się z zaburzeniami erekcji, przedwczesnym lub opóźnionym wytryskiem. Problemy nasilają się szczególnie wtedy, gdy próbują „zmuszać się” do seksu mimo złego stanu psychicznego.

Wspólnym mianownikiem dla obu płci jest spłycenie emocjonalne, trudność w skupieniu uwagi i mniejsza wrażliwość na bodźce.

Dlaczego partnerom tak trudno zaakceptować brak seksu?

Bo seks to nie tylko fizyczność. Dla wielu mężczyzn i kobiet jest głównym sposobem okazywania uczuć: dowodem miłości, potwierdzeniem atrakcyjności, budowaniem więzi. Gdy nagle to narzędzie znika, pojawia się poczucie odrzucenia, frustracja i pytania: „czy jeszcze mnie kochasz?”, „czy już cię nie pociągam?”. To naturalne emocje, ale bez rozmowy szybko prowadzą do konfliktów.

Jak partner osoby chorej może sobie z tym poradzić?

Najważniejsze to zadbać o siebie. Jeśli partner zdrowy rezygnuje ze wszystkiego, by „poświęcić się” choremu, wkrótce sam zaczyna tracić siły. Dlatego warto:

  • podtrzymywać codzienną rutynę i pasje,
  • korzystać ze wsparcia przyjaciół czy rodziny,
  • rozwijać aktywności, które dają radość i poczucie spełnienia.

Bliskość można budować także w inny sposób niż przez seks: rozmową, wspólnym milczeniem, przytuleniem czy dotykiem bez presji na współżycie. Seksualne potrzeby można regulować indywidualnie, np. poprzez masturbację, a komponent emocjonalny – w relacji z partnerem.

Czy leki przeciwdepresyjne zawsze obniżają libido?

Większość farmaceutyków wpływa na życie seksualne, choć stopień tego wpływu bywa różny. Zazwyczaj spada ochota na seks, trudniej o podniecenie i orgazm. To częsty powód, dla którego pacjenci samodzielnie odstawiają leki – czego absolutnie nie powinni robić.

Współpraca z lekarzem pozwala znaleźć inne rozwiązania: zmienić dawkę, dobrać inny preparat lub połączyć leczenie z terapią. Co ważne – nawet leczona farmakologicznie osoba ma większą szansę na powrót do życia intymnego niż ta, która z depresją zmaga się bez wsparcia.

Co zrobić, jeśli para nie potrafi sama sobie poradzić?

Warto skorzystać z terapii partnerskiej. Terapeuta uczy, jak rozmawiać o potrzebach i granicach, jak mówić o seksie bez wstydu i oskarżeń, jak odzyskać intymność. Czasem już kilka spotkań pozwala uporządkować komunikację i odbudować więź.

Dlaczego temat seksu – zwłaszcza w depresji – wciąż pozostaje tabu?

Bo większość z nas nigdy nie nauczyła się o nim rozmawiać. W domu i szkole temat był przemilczany, a dorosłe życie nie zmieniło tego schematu. Seksualność często kojarzymy ze wstydem i zakazem. W depresji ten mechanizm działa jeszcze silniej – bo dochodzi poczucie wadliwości („nie jestem dobrym kochankiem/kochanką”).

Czy depresja u mężczyzn wygląda inaczej?

Tak. Zamiast wycofania częściej pojawiają się zachowania ryzykowne, impulsywność czy nadmierna potrzeba seksu. W takich sytuacjach szczególnie ważne jest stawianie granic i jasna komunikacja: „ja nie mogę, ty masz swoje potrzeby – musimy znaleźć bezpieczne rozwiązanie”.

Czy depresja może stać się szansą na głębszą relację?

Paradoksalnie – tak. Jeśli potraktujemy ją jako sygnał, że dotychczasowy sposób bycia razem nie działa, możemy odkryć nowe formy bliskości. Czułość, rozmowa, intymne rytuały – wszystko to buduje fundamenty, które zostają także po kryzysie. Wielu partnerów mówi potem: „wyszliśmy z tego silniejsi niż kiedykolwiek”.

📌 Podsumowanie:
Depresja zmienia seksualność i intymność, ale nie musi oznaczać końca bliskości. Zrozumienie mechanizmów, rozmowa bez wstydu, dbanie o siebie i – w razie potrzeby – terapia partnerska to klucz do przejścia przez ten trudny czas.

Tekst powstał w ramach Gdańskiego Miesiąca Zdrowia Psychicznego, ze środków miasta Gdańska.

Aldona i Marcin Dybukowie