Depresja epidemią XXI wieku? Co warto o niej wiedzieć

Sprzedaż leków rośnie, zwolnień lekarskich przybywa, a eksperci przewidują, że do 2030 r. depresja będzie najbardziej uniesprawniającą ludzi chorobą. W rozmowie z Joanną Łunio, psychiatrą i ordynatorką oddziału ogólnopsychiatrycznego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim, przechodzimy od danych do praktyki: objawy, sygnały ostrzegawcze i pomoc krok po kroku. Zapraszamy do rozmowy.

To jest pierwsza z rozmów z cyklu Depresja bez tabu. W ramach Gdańskiego Miesiąca Zdrowia Psychicznego, który odbywa się po raz pierwszy, nagraliśmy z Aldoną pięć videopodcastów. Rozmawiamy z ekspertami na różne, ważne tematy.

Więcej na ten temat znajdziesz w tekście poniżej:

Zaczęliśmy, nazwijmy to, od wiedzy ogólnej. W rozmowie z Joanną Łunio, ordynatorką oddziału ogólnopsychiatrycznego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim, nie boimy się trudnych pytań, tak jak pani doktor, nie boi się mówić szczerej i trudnej prawdy. Poniżej prezentujemy częściowy zapis podcastu. To wiedza, z którą w naszych, nerwowych czasach, warto się zapoznać, aby lepiej zrozumieć otaczający nas świat i samego siebie.

Pytanie: Zacznę z grubej rury. Czy depresję możemy nazwać epidemią naszych czasów, czy może po prostu częściej o niej mówimy?

Joanna Łunio: Myślę, że obie odpowiedzi są prawidłowe. Depresja jest niewątpliwie epidemią naszych czasów, ale też – dzięki Bogu – coraz częściej o niej mówimy. Coraz więcej osób rozumie, na czym polega ta choroba i traktuje ją poważnie. Pamiętam konferencję, na której padła data: w 2030 roku depresja stanie się chorobą najbardziej uniesprawniającą człowieka, czyli taką, która na długi czas wyłącza nas ze społecznego funkcjonowania. To brzmiało dla mnie przerażająco.

Są też twarde liczby – sprzedaż leków przeciwdepresyjnych w Polsce między 2013 a 2023 rokiem wzrosła o 83%. W 2013 roku sprzedano 7,5 mln opakowań, a w 2023 już 15,5 mln. Do tego wzrosła liczba dni spędzanych na zwolnieniach lekarskich o ponad 100 tysięcy. To są ogromne liczby.

Czytaj dalej pod podcastem

Pytanie: Często słyszymy, że „wszyscy teraz mają depresję”. Jak właściwie odróżnić smutek od choroby?

Joanna Łunio: To ważne pytanie, a odpowiedź jest prosta. Smutek trwa krótko – kilka godzin, czasem kilka dni. Może być wynikiem kłótni, niepowodzenia w pracy, różnych życiowych sytuacji. Wtedy bliscy potrafią nas z tego wyciągnąć. Idziemy do kina, spotykamy się z przyjacielem, następnego dnia czujemy się lepiej.

Depresja to coś innego. To stan wielu objawów, który trwa długo. Mówimy o depresji, jeśli objawy utrzymują się minimum dwa tygodnie i są obecne przez większość dnia, praktycznie codziennie. Bliscy nie są w stanie nas „rozruszać”. Często nie ma konkretnej przyczyny – po prostu się pojawia. I ona rzeczywiście uniesprawnia.

Pytanie: Jakie objawy powinny nas szczególnie zaniepokoić?

Joanna Łunio: Kluczowa jest tzw. triada objawów depresji:

  1. Obniżony nastrój – codziennie, przez większość dnia.
  2. Anhedonia – czyli utrata zdolności odczuwania przyjemności. To, co cieszyło wcześniej – sport, książki, spotkania – nagle nic nie daje.
  3. Brak energii – nie mamy siły wstać z łóżka, umyć się, zadbać o podstawowe czynności.

Do tego dochodzą inne sygnały: problemy ze snem (typowe budzenie się o 2–3 w nocy i brak możliwości zaśnięcia), spadek apetytu lub przeciwnie – objadanie się, a także gwałtowne chudnięcie. U wielu osób spada też libido.

Szczególnie niepokojące są zaburzenia myślenia – pojawiają się urojenia winy i kary, poczucie, że „to wszystko przez mnie”, czy nawet przekonanie, że ciało przestaje działać. Najbardziej jednak obawiamy się myśli samobójczych. One zwykle narastają stopniowo – od poczucia bezsensu, przez pragnienie, by „skrót­cić cierpienie bliskich”, aż po realne plany odebrania sobie życia.

Pytanie: To bardzo ciężki obraz. Skąd bierze się depresja?

Joanna Łunio: Oczywiście są czynniki biologiczne i genetyczne, ale ogromną rolę odgrywa tryb życia. Pędzimy za karierą, pieniędzmi, sukcesem. Nie dbamy o sen, odpoczynek, aktywność fizyczną, choć wiemy, że sport naturalnie podnosi poziom serotoniny.

Depresję karmi też porównywanie się w mediach społecznościowych. Widzimy u innych „idealne życie” i czujemy się gorsi. To bardzo obciążające, zwłaszcza dla osób o słabszej konstrukcji psychicznej.

Ważny jest także brak poczucia bezpieczeństwa. Niepewność pracy, zmieniające się relacje, globalne kryzysy – to wszystko podcina stabilizację i sprzyja kryzysom psychicznym.

Pytanie: Jako ordynator – jak widzi Pani zmiany wśród pacjentów w ostatnich kilkunastu latach?

Joanna Łunio: Pacjenci są dziś bardziej świadomi, skłonni współpracować i przyjmować leki. Same leki są lepiej tolerowane. Ale zmienia się też profil pacjentów – coraz więcej jest młodych dorosłych, 20–22-latków, którzy nie radzą sobie z wejściem w dorosłość i odnalezieniem się na rynku pracy. Z drugiej strony coraz częściej trafiają do nas seniorzy, zwłaszcza mężczyźni, którzy nie radzą sobie z przejściem na emeryturę. Dla wielu z nich utrata pracy to utrata sensu życia.

Pytanie: Jak bliscy mogą pomóc osobie, która zaczyna „gasnąć”?

Joanna Łunio: Nie ma jednej recepty. Każdy dom, każda rodzina jest inna. Ale kluczowe jest, by taka osoba znów poczuła się potrzebna – czy to przez zaangażowanie w aktywności, czy nawet pracę dostosowaną do możliwości. Ważne są też inicjatywy społeczne, jak uniwersytety trzeciego wieku czy domy seniora. Ale przede wszystkim – obecność i wsparcie bliskich.

Pytanie: Co zrobić, gdy chory boi się psychiatry i nie chce iść po pomoc?

Joanna Łunio: Nie ma magicznego słowa, które przekona chorego. To droga małych kroków – cierpliwości, obecności i delikatnych sugestii. Na początku można zacząć od psychologa – on też jest w stanie ocenić, czy konieczna jest wizyta u psychiatry.

Bardzo ważna jest edukacja – dla chorych, ale i dla ich bliskich. Dlatego tak cenne są rozmowy, podcasty, teksty, które o tym mówią. Dzięki nim bliscy potrafią szybciej zauważyć problem i skuteczniej wesprzeć osobę w kryzysie.

Rozmowa i tekst zrealizowany ze środków miasta Gdańska, w ramach Gdańskiego Miesiąca Zdrowia Psychicznego.

Aldona i Marcin Dybuk

Za tydzień

podcast, w którym wspólnie z Aleksandrą Piasecką, seksulożką porozmawiamy o tym jaki wpływ depresja ma na libido i jak sobie poradzić, pomóc w tym trudnym czasie.

Jeśli podobają Ci się nasze treści zaproś nas na kawę lub pizzę. Każda złotówka pomoże nam tworzyć wartościowe materiały.